Menu

Pola do popisu - ojciec pisze

Człowiek, który został ojcem o dziecku, które zostało córką.

Przenosiny

morethanagame

Przenieśliśmy się na http://www.poladopopisu.pl/

Szukaj nas też na Facebook'u: https://www.facebook.com/PolaDoPopisu/

Wpis #177 - o zakupach

morethanagame

Pierwszy raz od dawna sami. Bez dziecka. W Lidlu. Miło. Nawet duży koszyk wzięliśmy. Taki dla dorosłych. Idę, ale niespiesznie. Pooglądam sobie coś nie dla dzieci. O, ładna wiertarka.

Wpis #176 - refleksja rodzica

morethanagame

W byciu rodzicem najtrudniejsze jest pierwsze 30 lat, potem podobno zaczyna się coś z tego rozumieć.

To co dzisiaj pijemy na kolację?27

Wpis #175 - o publicznych toaletach

morethanagame

Te małe radości, kiedy w centrum handlowym idziesz z dzieckiem do toalety dla mężczyzn, a tam osobne pomieszczenie przystosowane dla dzieci (sedes jest czerwony i ma oczy, a wszystkie sprzęty są w sówki). Nie jestem jakimś regularnym bywalcem takich przybytków, ale z tego co się orientuję to nie jest jeszcze standard. Posnania robicie to dobrze. Szacunek ludzi z placów zabaw.

Wpis #174 - o kupie

morethanagame

Albo, gdy największej dawki emocji w ciągu tygodnia dostarczył ci moment, kiedy byliście w trasie i twoje dziecko, które od niedawna porusza się bez pieluchy, "bo już woła", właśnie zawołało, że "kupę! ", a do najbliższego parkingu jest jeszcze spory kawałek i w myślach słyszysz ten kawałek z Mission Impossible i czujesz pot na skroniach i ciszniesz gaz do dechy, ale to jest teren zabudowany, więc ciszniesz 50, bo jak będzie mandat, to nie będzie na gazetki dla dziecka, więc dramat, a z drugiej strony jak nie zdążysz na czas to dopiero będzie dramat i wtedy rozumiesz, co musiała czuć Antygona. A potem dojeżdżacie na miejsce i okazuje się, że ono jednak "nie chce kupy".

Wpis #173

morethanagame

Jaka patologia, dziecku telewizję pozwala oglądać. A do tego nie ogarnął kabli pod telewizorem.

20645200_1575591682512565_2793805620733293620_o

Wpis #172 - o tym jak poszedłem na power-coś tam

morethanagame

Albo wtedy, gdy żona namawia Cię żebyś poszedł z nią na te jej "power-body-pumpy" coś tam i ty się uśmiechasz i myślisz sobie, że czemu nie, lajcik, dziewczyńskie ciężarki, muzyczka, ogólnie delikatna rozgrzewka i że ło to im pokażę, a potem pokazujesz, ale głównie sobie, że w formie to jesteś, ale raczej takiej do ciasta i na koniec cieszysz się, że kiedy oczy zachodziły Ci mgłą nie zrobiłeś sobie wstydu i nie zemdlałeś na środku sali, tuż za tą panią koło 50-tki, która nawet się nie spociła, a potem gdy myślisz, że spoko, że może nikt nie zauważył tej heroicznej walki jaką stoczyłeś z 2,5kg różowymi hantelkami podchodzi do ciebie prowadząca i z troską pyta "Hej, wszystko ok? Może zmniejsz obciążenia na początek"

Wpis #171

morethanagame

Wycieram Polkę po kąpieli. Prowadzimy zwyczajowy small talk.
- Pola, a jakie jest Twoje ulubione jedzenie?
- Parówka, kabanos, arbuz, pomadka.
Dziecko jako wypadkowa wpływów obojga rodziców.

Wpis #170

morethanagame

Z cyklu: wspomnienia z wakacji.

Pobierowo.

Wchodzimy do kościoła. Kilkanaście osób modli się w milczeniu. Siadamy w ławce.
- Widzisz Pola, tu mieszka Bóg i można przyjść i sobie z nim porozmawiać - tłumaczę szeptem​. Pola rozgląda się po wnętrzu i z nieukrywanym żalem, głośno i wyraźnie stwierdza:
- Boga, nie ma.
Wyszliśmy cichutko bocznym wyjściem.
Echo jej słów jeszcze wiele dni będzie odbijać się od ścian kościoła.
Moje dziecko. Prowokator.

© Pola do popisu - ojciec pisze
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci